Międzynarodowy projekt Polska - Łotwa EYES WIDE OPEN

W dniach 7-15 grudnia 2015 odbył się międzynarodowy projekt EYES WIDE OPEN, w którym brała udział grupa polska i grupa łotewska osób niewidomych i niedowidzących oraz wolontariusze pełnosprawni z obu krajów. Projekt przygotowany był przez Stowarzyszenie „Dobre Ręce” z siedzibą w Będzinie i został zrealizowany w ramach Programu Erasmus +. Pomysł przedsięwzięcia był wynikiem współpracy między Stowarzyszeniem „Dobre Ręce” i Fundacją „Brajlówka” z siedzibą w Łaziskach Górnych. Realizacja projektu odbyła się w języku angielskim w Poroninie przy współudziale Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabowidzących i Niewidomych w Dąbrowie Górniczej, II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej oraz Latvijas Neredzigo Biedriba - organizacji partnerskiej z Łotwy, działającej na rzecz osób niewidomych i słabowidzących.

Głównym celem projektu była integracja pomiędzy osobami niewidzącymi, słabowidzącymi i pełnosprawnymi. Liczne zajęcia muzyczne, artystyczne, wspólne rozmowy i wycieczki otwarły oczy i umysły zarówno osób pełnosprawnych, jak i niepełnosprawnych – pozwoliły na wzajemne poznanie siebie i uczenie się od siebie nawzajem. Efektem są nie tylko wspólne i bardzo liczne fotografie oraz filmiki, ale przede wszystkim międzynarodowe przyjaźnie. Wolontariusze pełnosprawni poznali świat osób niewidomych poprzez sposoby odbierania go różnymi zmysłami, w czym pomagali im każdego dnia za pomocą edukacji nieformalnej animatorzy – Jagoda Plackowska i Wojciech Ciesielkiewicz.

Jeden z przykładów zajęć artystycznych sprzyjających integracji stanowiło malowanie ciałem. Uczestnicy projektu zabezpieczeni pelerynami przeciwdeszczowymi i zaopatrzeni w farby, pędzle i brystole zostali podzieleni na kilka grup mieszanych (w jednej grupie: widzący, niewidzący, Polacy, Łotysze). Każda grupa musiała wspólnie stworzyć obraz przedstawiający dwie skrajne emocje, na przykład „strach i odwaga”, po wylosowaniu tematu. Trudność pracy polegała nie tylko na komunikowaniu się w języku angielskim, ale przede wszystkim na ustaleniu wspólnych zasad i kompromisów, aby powstało jedno, spójne dzieło – każdy uczestnik miał przecież swoje własne wyobrażenie tematu.

Na drodze do integracji ważnymi wydarzeniami okazały się Dzień Łotewski i Dzień Polski. Obie grupy przygotowały prezentacje przybliżające wiedzę o ich krajach oraz tradycyjne potrawy. Nie zabrakło również nauki tradycyjnych tańców. Wspólnie zatańczono taniec łotewski, a grupa polska nauczyła grupę łotewską poloneza. Hitem tanecznym całego pobytu w Poroninie okazał się natomiast taniec belgijski, ale tuż za nim była „Papaja” Urszuli Dudziak i stare, poczciwe „kaczuszki”.

Kolejne cegiełki w procesie integracji stanowiły wycieczki do Zakopanego i Krakowa. Grupa łotewska była zachwycona górami (ich kraj jest równinny), niektórzy z nich widzieli góry pierwszy raz w życiu. Kraków - już w atmosferze świątecznej- zapewnił ogromną dawkę bodźców dla wszystkich zmysłów i okazał się świetnie przygotowany do oprowadzania gości niewidomych. Przy każdym ważnym zabytku znajdowały się specjalne makiety, które osoby niewidzące mogły dotknąć, aby wyobrazić sobie jak wygląda zabytek, o którym mowa.

Nie brakowało również wspólnych rozmów i przemyśleń. Co dziennie wieczorem uczestnicy siadali w kręgu i omawiali czego nauczyli się w danym dniu, czy doświadczyli czegoś nowego, jak oceniają ten dzień, co im się podobało, a co nie. Rozmowy te były wspierane „energizerami” – zadaniami stymulującymi muzycznymi i artystycznymi. Również liderzy grup polskiej i łotewskiej analizowali każdy dzień, jego sukcesy, bądź porażki i wyciągali wnioski do dalszej pracy.

Projekt EYES WIDE OPEN okazał się pełnym sukcesem, przełamującym bariery, integrującym i otwierającym oczy wszystkich uczestników. Najlepszym podsumowaniem jest to, iż wszyscy uzmysłowiliśmy sobie, że najważniejsze w życiu człowieka i odbiorze świata jest widzenie umysłem, a nie wzrokiem. Projekt ten zdecydowanie wpłynął na zacieśnienie partnerskiej współpracy międzynarodowej. Obie strony projektu chcą kontynuować dalszą współpracę, a zebrane doświadczenia wykorzystać do stworzenia kolejnych wspólnych przedsięwzięć międzynarodowych i dzielić się nimi z innymi krajami, na przykład poprzez dodanie kolejnego partnera projektu.

Oto, co powiedzieli wolontariusze II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej, w krótkim wywiadzie po projekcie:

Paulina: Podczas tego projektu nauczyłam się wielu rzeczy o ludziach niewidomych i niedowidzących. Teraz wiem jak im pomagać i jak oni radzą sobie z problemami codziennego życia. Poznałam cudownych ludzi i miałam szansę poćwiczyć swój angielski. Dziękuję za to wszystko i mam nadzieję, że to nie będzie nasz ostatni projekt.

Adam: Projekt pokazał mi świat jaki odbierają ludzie niewidomi, mogłem doświadczyć jak to jest. Zawiązałem nowe międzynarodowe znajomości i poznałem trochę łotewskiej kultury. Wspólne zajęcia były bardzo sympatyczne i pouczające. Fantastycznie spędzaliśmy czas. Poćwiczyliśmy angielski.

Patrycja: Projekt EWO dał mi dużo nowych pozytywnych doświadczeń. Nauczyłam się, że bycie niewidomym wcale nie skreśla nas z normalnego życia i funkcjonowania. Dzięki temu projektowi mogłam podszkolić swój angielski. Warsztaty przeprowadzone przez Pana Wojtka i Panią Jagodę wiele mi dały. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tym projekcie dzięki Stowarzyszeniu "Dobre ręce", mam nadzieję, że nie jest to ostatni projekt. Poznałam tam wspaniałe osoby z Polski i Łotwy, z którymi spędziłam cudowny czas w Poroninie.

Filip: Projekt w Poroninie EYES WIDE OPEN był niecodziennym wydarzeniem. Nauczyliśmy się tam takich rzeczy, o których uczeń w żadnej szkole by nie usłyszał. Jesteśmy teraz otwarcia nowe znajomości, nie tylko z osobami pełnosprawnymi, nie wstydzimy się mówić o sobie. Staliśmy się pewni siebie oraz podszkoliliśmy nasz angielski.

Asia: Projekt EYES WIDE OPEN był drugim projektem Stowarzyszenia „Dobre Ręce”, w którym uczestniczyłam. Każdego dnia mogłam dowiedzieć się wielu ważnych i ciekawych rzeczy, które w przyszłości będą mi bardzo przydatne. Poznałam tam osoby, dzięki którym mogłam dostrzec to, czego nie dostrzegałam w codziennym życiu. Pomimo tego, że połowa osób uczestniczących w projekcie miała poważne problemy ze wzrokiem, nie stanowiło to żadnej bariery we wspólnej integracji. Czerpaliśmy ogromną radość z tego projektu. Osoby tam poznane i wspomnienia pozostaną ze mną na długo.

Michał: Projekt był doświadczeniem miejącym oswoić młodzież z problemami ze wzrokiem z młodzieżą nie posiadającą tych problemów. Dowiedzieliśmy się jak pomagać osobom niewidomym, jak funkcjonują oraz orientują się w terenie. Wszystkie zajęcia przebiegały szybko, cała grupa była aktywna. Wymienialiśmy się swoimi refleksjami oraz doświadczeniami związanymi z problemami ze wzrokiem.

Maciek: Dzięki projektowi EYES WIDE OPEN, który był w Poroninie wiele się dowiedziałem i rozwinąłem swoje umiejętności języka angielskiego. Projekt nauczył mnie nawiązywać kontakt z osobami niewidzącymi i niedowidzącymi. Nauczyłem się, że mogę im w prosty sposób pomagać. Z przyjemnością wziął bym w nim udział jeszcze raz.

 

 

Kolejnym przykładem są stoiska, na których każdy uczestnik projektu miał wykonać pewnego dnia określone zadania ze specjalnymi goglami na oczach, uniemożliwiającymi widzenie. Ćwiczenia te okazały się najbardziej skuteczne w poznawaniu i odbieraniu świata przez obie strony. Jednym z zadań było przygotowanie kanapki z produktów ułożonych na stoliku, czy nalanie wody do szklanki z goglami na oczach. Zadanie to, pozornie łatwe, okazało się niezwykle trudne dla osób widzących i niezwykle łatwe dla osób niewidomych i niedowidzących. Osoby pełnosprawne dowiedziały się na przykład, że niewidomy nalewa płyn do naczynia zwracając uwagę na dźwięk – im wyższy, tym pełniejsza szklanka. Dzięki temu niewidzący wie, kiedy należy przestać, aby nie przelać wody w naczyniu. Na innym stoisku uczestnicy rozpoznawali produkty spożywcze umieszczone w kubeczkach za pomocą węchu i dotyku. Ponownie to ćwiczenie okazało się zdecydowanie łatwiejsze dla osób niepełnosprawnych, które udowodniły, że są mistrzami w wykorzystywaniu wszystkich zmysłów. Kolejne stoisko – z szelkami do Nordic walking- stanowiło wyzwanie dla wszystkich. Zadanie polegało na połączeniu specjalnymi szelkami osoby widzącej z przodu i osoby niewidzącej z tyłu (bądź pełnosprawnej z goglami na oczach), a następnie poprowadzeniu osoby niewidomej po wyznaczonej prowadzącego trasie. Po tym ćwiczeniu osoby prowadzące uzmysłowiły sobie jak trudnego zadania się podjęły. Ich oczy musiały zastąpić również oczy osoby prowadzonej, należało zwracać uwagę na wszystkie rzeczy i przeszkody wokół nich, a nie tylko na to, co przed nimi, aby bezpiecznie doprowadzić partnera do celu. Osoby niedowidzące również doceniły wagę tego zadania. Po założeniu gogli wielu z nich doszło do wniosku, że widzenie cieni, czy ograniczone pole widzenia nie jest najgorszą rzeczą, jaka mogła im się przytrafić. Całkowita ciemność po założeniu gogli spowodowała, że czuli się bardzo niekomfortowo i niepewnie. Stracili zmysł orientacji.